Wróbliczenie  |  mapy, analizy

Mapy

Mapy są najlepszą formą do prezentacji i analizy tego typu informacji. Poniżej znajdziecie Państwo linki do czterech takich map. Pierwsza z nich, najważniejsza, pozwala odnaleźć na mapie swoje własne obserwacje i porównać je z danymi innych obserwatorów. Dziki niej poznamy obszary występowania wróbli i mazurków. Do mapy dodaliśmy obszerną analizę, wykresy, statystyki, ciekawości (będą widoczne po prawej stronie mapy, na specjalnym panelu). W dwóch kolejnych mapach skupiliśmy się na analizie zmian liczebności (odpowiednio wróbli i mazurków) w 2018 roku w porównaniu do badań z 1990 roku, zawartych w Atlasie Warszawy. Czwarta mapa to analiza środowisk występowania obu gatunków.

Każdą z map obsługuje się w podobny sposób. Oprócz głównego okna (samej mapy) mamy 4 dodatkowe elementy, każdy z nich może być ukryty / odkryty za pomocą odpowiedniej strzałki:

  1. Nagłówek (tytuł mapy).
  2. Legenda. Niezwykle istotny element, klucz każdej mapy, element objaśniający znaczenie poszczególnych warstw mapy. Jeśli przy danej warstwie znajduje się checkbox, oznacza to, że użytkownik ma możliwość jej ukrycia / odkrycia.
  3. Okno informacji. Zazwyczaj ukryte, pokazuje po kliknięciu w jakiś element mapy zawierający szczegółowe dane. Np. można wskazać punkt obserwacji na mapie, w dolnym lewym rogu pojawi się wówczas okno informacji z jego szczegółami, liczbą zaobserwowanych ptaków, warunkami środowiska i opcjonalnie zdjęciem zrobionym przez obserwatora i dołączonym do formularza.
  4. Okno analizy informacji. Zajmuje całą prawą stronę ekranu i zawiera naszą analizę danej mapy, statystyki, wykresy, ciekawostki i sugestie. Poniższe analizy zostały umieszczone na odpowiednich mapach, właśnie w oknie analiz (w niektórych miejscach zostały odpowiednio skrócone).

Cele

Akcja ma dwa podstawowe cele:

  1. Objęcie wróbli i mazurków wieloletnim monitoringiem, w celu identyfikacji zagrożeń w utrzymaniu i rozwoju populacji tych gatunków, przede wszystkim w przestrzeni miejskiej. Opracowanie dokumentów dobrych praktyk i walka o wdrażanie ich w życie.
  2. Popularyzację tematyki ptaków i włączenie jak największej ilości mieszkańców w obserwacje przyrody i zainteresowanie się życiem i problemami ptaków.
    Zasięg akcji, udział obserwatorów

Zasięg akcji, udział obserwatorów:

O odpowiednie nagłośnienie I edycji akcji dbali jej organizatorzy: OTOP i Psubraty, na wielu stronach FB, w grupie dyskusyjnej członków OTOP, w radio i prasie. Na wydarzenie FB zostało zaproszone 35 tys. osób. Ok. 100 osób zadeklarowało udział, 400 kolejnych to rozważało. Zebrane dane wskazują, że w akcji wzięło udział 120 osób. Poniższy wykres pokazuje rozkład ilości obserwacji. 20 osób wprowadziło więcej niż 10 obserwacji. Zdecydowana większość, 70 osób, 1-2 obserwacje.

Wykres

Dwa typy obserwatorów, obszary monitoringu

Akcja #wróbliczenie skierowana jest do dwóch typów uczestników-obserwatorów:

  1. Podstawowy. To osoby, które nie muszą w żaden sposób zapowiadać swojego udziału. Zachęcamy po prostu do wyjścia na spacer w swojej okolicy, policzenie wróbli i mazurków i zarejestrowanie tych danych w naszym formularzu.
  2. Zaawansowany. To osoby, które chcą mieć istotny wpływ na zebrane dane. Ich udział wymaga zgłoszenia i zarezerwowania co najmniej jednego z obszarów objętych monitoringiem, a następnie dokładnego policzenia wszystkich ptaków na terenie tych obszarów.

Dane zebrane od podstawowych obserwatorów służą głównie ogólnej ocenie występowania i liczebności populacji wróbli i mazurków. Najważniejsze dane pochodzą od obserwatorów zaawansowanych.

Warszawa została podzielona na 1700 obszarów (powierzchni krajobrazowo-ekologicznych), które docelowo chcemy objąć monitoringiem przez obserwatorów zaawansowanych. W czasie I edycji policzono dokładnie wróble i mazurki na 57 z nich, co stanowi 3,3% całości. Uzyskano również niekompletne dane (od obserwatorów podstawowych) z ok. 150 kolejnych obszarów, bez przypisanych opiekunów. Rezerwacji dokonało 20 osób, większość wybrała 1-2 obszary, 5 osób ponad 3 obszary. Liczymy na to, że z każdą kolejną edycją uda się włączyć w akcję więcej osób, szczególnie obserwatorów zaawansowanych. W Warszawie mieszka co najmniej kilkaset osób aktywnie zainteresowanych ornitologią i ochroną ptaków. W miarę wzrostu popularności różnych społecznych aktywności, liczymy również na przyrost liczby obserwatorów podstawowych, czyli osób, które chcą po prostu wziąć udział w akcji w dogodnym dla siebie zakresie. W kolejnych edycjach chcemy położyć większy nacisk na dobrą komunikację z opiekunami obszarów, jak również włączyć do akcji szkoły i inne placówki edukacyjne, z dużym wyprzedzeniem rezerwując ich czas i przeprowadzając odpowiednie szkolenia.

Należy wyraźnie zaznaczyć, że ze względu na relatywnie niewielką ilość zebranych w trakcie akcji danych wszystkie wnioski i analizy, zarówno na mapach jak i na stronie wroble.org są obarczone dużym ryzykiem błędu. Zwiększenie zasięgu akcji w kolejnych latach zwiększy istotność naszych opracowań.

Ciekawostki, statystyki

  • Nadesłano 270 zdjęć. Aż 35% miało dołączone załączniki z fotografiami najbliższej okolicy obserwacji. Zapraszamy do galerii.
  • Na obszarach zarezerwowanych przez obserwatorów zaawansowanych zarejestrowano średnie zagęszczenie wróbli = 66 par / km2 (min=0, max=460) i mazurków = 26 par / km2 (min=0, max=97).
  • Szczegółowa analiza zagęszczeń w porównaniu z badaniami z 1990 r. znajduje się na dwóch oddzielnych mapach (oddzielnie dla wróbli i mazurków).
  • Analiza typów środowiska:
Wykres
  • Wróble zaobserwowano w 600 lokalizacjach, mazurki w 319 lokalizacjach. Oba gatunki jednocześnie wystąpiły w 179 lokalizacjach.
  • Budka lęgowa została zaobserwowana w 168 (28%) lokalizacjach wróbli i 122 (38%) mazurków.
  • Karmnik wystąpił w 344 (57%) lokalizacjach wróbli i 200 (63%) mazurków.
  • Zaskakujące natomiast jest to, że obecność karmnika i budki nie wpływa na liczebność ptaków w danym miejscu:
Wykres
Wykres

Metodologia, ocena jakości danych

Jednym z potencjalnych problemów monitoringu jest nakładanie się na siebie obserwacji różnych uczestników. Spróbujmy przeanalizować to zagadnienie na wycinku mapy, (okolica placu Dąbrowskiego), dla ułatwienia oznaczając użytkowników różnymi kolorami.

Mapa

Widzimy obserwacje trzech różnych osób (trzy kolory). Co więcej, pochodzą z dwóch różnych dni. Dla obszarów nie objętych rezerwacjami nie tylko obserwacje z pewnością w jakiejś mierze nakładają się na siebie, ale nieznana jest też powierzchnia badań. Nie wiemy, jaki teren był poddany obserwacjom, a co za tym idzie nie wiemy też, gdzie nie zaobserwowano ptaków. Oznacza to w praktyce brak możliwości wyliczenia statystyk obszarowych. Dane te mogą posłużyć jako źródło ogólnej wiedzy o miejscach występowania ptaków i analizy typów środowiska. Wizualizacja tych punktów na mapie z pewnością jest też atrakcyjna dla autorów obserwacji. Każdy biorący udział we Wróbliczeniu może zobaczyć na mapie okolicę swojego domu, lokalizacje ptaków, ale też zrobione przez siebie zdjęcia.

Podobny problem powstaje na obszarach zarezerwowanych. Obserwacje opiekuna nachodzą się również na te pochodzące od pozostałych osób, które przecież również mogły odwiedzić w czasie spacerów ten obszar. Przykładowa mapa prezentująca ten problem:

Mapa

Widzimy tu kilka obszarów. Opiekunem górnych jest osoba oznaczona kolorem zielonym, dolnego – fioletowym. Widzimy też wiele obserwacji osoby oznaczonej kolorem niebieskim. To aktywny „amator”. We wszystkich statystykach obszarowych wzięto pod uwagę wyłącznie obserwacje opiekunów obszarów, aby uniknąć powielania tych samych grup ptaków. Przyjęto założenie, że osoba która zarezerwowała obszar przeprowadziła obserwacje odpowiedzialnie i profesjonalnie. Obchodząc cały teren, odpowiednio uważając, aby żadnej grupy ptaków nie policzyć kilkukrotnie.

Poniższy wykres pokazuje strukturę gatunków w obserwacjach opiekunów obszarów i pozostałych osób. Wydaje się prawdopodobne, że część pozostałych osób pomyliła wróble z mazurkami i w ich obserwacjach mazurki są nieco niedoszacowane.

Wykres

Stada mieszane i jednogatunkowe

Większość zaobserwowanych wróbli przebywała w stadzie złożonym z przedstawicieli tylko swojego gatunku. Z kolei w przypadku mazurków proporcje były odwrotne – większość przyłączyła się do stada wróbli:

Wykres

Typ zabudowy w miejscu występowania stad mieszanych jest bliższy „wróblowemu” niż „mazurkowemu”. Może to wskazywać, że mazurki wchodzą w środowiska wróbli, a nie odwrotnie:

Wykres

Analiza porównawcza z danymi z roku 1990 (Atlas Warszawy)

Najbardziej szczegółowe dane dające możliwość porównania z wynikami z 1990 r. uzyskaliśmy dla Ursynowa, a w zasadzie jego części położonej między ul. Puławską a Lasem Kabackim. W 1990 r. w tym fragmencie dzielnicy odnotowano 21-100 par wróbli na km2. Obecnie uśredniając wyniki ze wszystkich zbadanych obszarów widzimy zbliżone zagęszczenie:

  • na Ursynowie Pn. 103 pary/ km2
  • na Ursynowie Pd. 81par/ km2
  • na Ursynowie Zielonym (rejon Pileckiego-Puławska-Roendgena) 19 par/ km2

Obecny bardziej gęsty podział tego obszaru pozwala zaobserwować różnice między poszczególnym typami terenu. Na Ursynowie Pn. w rejonie zabudowy z wielkiej płyty znajdują się powierzchnie, gdzie liczebność wróbli jest najwyższa (120-150 par/km2). Rekordowy jest kwartał Pileckiego-Herbsta-Romera z ponad 200 parami wróbli na km2. Nieco mniejsze zagęszczenie zanotowano na Ursynowie Pd. Spośród 4 zmierzonych tam powierzchni jedynie w kwartale Belgradzka-Stryjeńskich-Przy Bażantarni-KEN odnotowano 170 par/km2 a na pozostałych obszarach już poniżej 100 par/km2. Warto porównać wiek budynków z tych obszarów. Niską liczebność wróbli zanotowano na terenie nowych osiedli między ul Rosoła i Skarpą Ursynowską. Może to być wskazaniem do postawienia hipotezy, że z jakiś powodów nowe osiedla nie sprzyjają wróblom. Również tereny mniej zurbanizowane, jak kampus SGGW, czy z zabudową jednorodzinną na południe od ul. Pileckiego lub w rejonie Nowoursynowskiej to miejsca, gdzie wróbli jest zdecydowanie mniej (maksymalnie do ok. 30 par/km2). Przy okazji widać, że na kampusie SGGW liczebność wróbli spadła drastycznie z 21-100 par na km2 do zaledwie 8,5. Warto przeanalizować zmiany, które zaszły na tym obszarze.

Wysoka liczebność wróbli utrzymała się w rejonie osiedli Stegny, Arbuzowa i Służew. W 1990 było tam 101-300 par/km2, a obecnie z zarezerwowanych obszarów z tego terenu zgłaszano 60-300 par/km2. Wyjątek stanowi park Dolinka Służewiecka, który jako teren niezurbanizowany nie sprzyja wróblom.

W 1990 bardzo duże zagęszczenie wróbli obserwowano w Centrum Warszawy: ponad 300 par/ km2. Obecnie mamy stamtąd tylko szczątkowe dane, które nie pozwalają ocenić tendencji na tym terenie. Dwa obszary wzdłuż ulicy Ogrodowej (między Targową a Jana Pawła) wykazują ok. 100 par na km2, a więc zagęszczenie znacznie niższe niż przed 28 laty. Pojedyncze odczyty wskazują, że w Centrum można napotkać spore skupiska wróbli (np. na Osiedlu za Żelazną Bramą są 3 odczyty po ok. 40 osobników, czy Pl. Dąbrowskiego ok. 30 sztuk). Mamy nadzieję uzupełnić monitoring w tej części Warszawy.

Pałac Kultury i Nauki

Ciekawy przypadek stanowi pl. Defilad, który w 1990 r. pełniąc rolę placu targowego najwyraźniej nie był przyjazny dla wróbli (zaledwie do 20 par na km2). Zmiany, które zaszły od tego czasu na tym terenie sprawiły, że stał się on dla gatunku atrakcyjnym siedliskiem (obecne zagęszczenie to 123 pary/km2).

Wysokie zagęszczenie wróbli notowane było w 1990 równie na Ochocie (w większości ponad 300 par/km2). Obecnie mamy tam jedynie dane z obszaru w kwadracie Żwirki i Wigury- Banacha-Pawińskiego-księcia Trojdena (rejon szpitala na Banacha). Niestety na tym terenie wróbli w ogóle nie zanotowano (były jedynie pojedyncze mazurki). Z kolei tuż obok na terenie Parku Malickiego zgłoszono stadko 35 wróbli, a w parku Szczęśliwickim stadko 20 wróbli. Ponownie jest to zbyt mało danych, aby wnioskować o tendencji na tym obszarze.

Podobnie niewiele można powiedzieć o tendencji dotyczącej Żoliborza. W 1990 r zagęszczenie wróbli w tek dzielnicy było wysokie, na poziomie 300+. W obecnym pomiarze mamy tutaj pokryte jedynie dwa obszary: jeden wzdłuż ul. Kaniowskiej ze sporym zagęszczeniem ok. 140 par/km2 i tuż obok dużo mniej zamieszkały przez wróble trójkąt Wyb. Gdyńskie- Krasińskiego-Forteczna (zaledwie 16 par/km2).

We Włochach z kolei, gdzie mamy zmierzony 2 obszary w trójkącie Tynkarska-Chrościckiego-Rybnicka, zanotowano ok. 200 par/ km2. W 1990 gdy obszar ten wchodził w skład znacznie większego terenu notowano tam 21-100 par na km2. Być może zatem liczebność wróbli na tym obszarze rośnie.

Po prawej stronie Wisły uzyskaliśmy dane z całkiem sporego terenu na Bródnie: 2 obszary zabudowane pomiędzy Kondratowicza i trasą Toruńską gdzie wróbli było ok. 200 par/km2 oraz teren Parku Bródnowskiego z zagęszczeniem zaledwie 20 par na km2. Wszystkie 3 leżą w granicach większego obszaru, na którym w 1990 zanotowano 101-300 par/km2. Zatem ostrożnie można tutaj mówić o utrzymaniu podobnego zagęszczenia wróbli jak przed 28 laty. Dodatkowo różnice między obszarami pokazują, podobnie jak dane z Ursynowa i Służewa, że wróble chętniej wybierają tereny zabudowane niż większe tereny zielone i parkowe.

Na Targówku dwa obszary po obu stronach ul. Pratulińskiej wykazały tylko niewielką różnicę zagęszczeniu wróbli 50 par/km2 po stronie zachodniej (bardziej zielonej, ze skwerem Wiecha) i 70 po stronie wschodniej bardziej zabudowanej. W 1990 r. notowano tutaj wyższe zagęszczenie 101-300 par na/km2, ale trudno wnioskować o tendencji, bo uwzględniany był wówczas dużo większy obszar (ograniczony Radzmińską-torami kolejowymi i cmentarzem Bródnowskim).

Z większą pewnością można mówić o utrzymaniu populacji wróbla na Pradze Pn., bo obszar zbadany obecnie w dużym stopniu pokrywa się z tym z 1990. Wówczas zagęszczenie wróbli było w tym rejonie jedno z najwyższych 300+. W obecnie zbadanym kwadracie z tego obszaru między Namysłowską i Jagiellońską zanotowano zagęszczenie ok. 300 par/km2 (średnia z obu obszarów).

Mamy też odczyty z Wesołej, która w 1990 r nie była badana, ponieważ nie znajdowała się w granicach Warszawy. Obecnie zanotowano tam niewielkie zagęszczenie wróbla typowe dla obszarów mniej zurbanizowanych. Na terenie zabudowanym przez domki jednorodzinne w rejonie ul. Wspólnej jest to ok. 20 par/km2. Na pozostałym, mniej zabudowanym obszarze nie, nie obserwowano wróbli.

Wnioski końcowe

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe spostrzeżenia w kolejnych edycjach Wróbliczenia warto wziąć pod uwagę poniższe postulaty:

  • Położenie większego nacisku na rezerwację obszarów przez obserwatorów zaawansowanych. To metoda pozyskania najlepszych jakościowo danych. Udostępniając odpowiednie narzędzia, materiały szkoleniowe, prowadząc komunikację z opiekunami. Jednocześnie podkreślając, że jeden obszar to 2-3 godziny pracy.
  • Opublikowanie przed #wróbliczenie mapy obszarów zarezerwowanych i zachęcanie pozostałych osób do spacerów i obserwacji w obszarach bez rezerwacji.
  • Rozważyć jakąś formę identyfikatorów dla obserwatorów zaawansowanych i odejść od anonimowości tych osób.
  • Umożliwić zgłaszanie pustych obszarów, bez jakichkolwiek obserwacji danego gatunku. Po I edycji nie było pewności, czy monitoring danego obszaru się odbył, gdy nie zgłoszono żadnych ptaków.
  • Rozważyć sposób zebrania innych typów informacji, które choć trudne do oceny, są kluczowe do analizy środowisk wróbli. Dotyczy to przede wszystkim wieku budynków, obecności drapieżników, daty ostatnich remontów i oceny dostępności miejsc do gniazdowania (otwory wentylacyjne, szpary, szczeliny itp.).

I edycja skłania do następujących obserwacji:

  • Wróble obserwowano głównie w otoczeniu budynków – dużo częściej niż wskazywałyby na to udział terenów zamieszkałych w objętych obserwacją powierzchniach. Były to głównie bloki, z przewagą niskich (do 4 pięter), co może wskazywać, że wróble z pewnych względów wolą tego typu zabudowę.
  • Wyraźnie zaobserwowano nieobecność wróbli na nowych osiedlach, np. na terenie Ursynowa. Jednocześnie stare części tej dzielnicy są prawdziwymi bastionami wróbla. Gatunek ten jest silny w miejscach, które skolonizował przed transformacją, z dużą ilością niskiej zieleni, nasłonecznienia, łatwiejszym dostępem do miejsc gniazdowania. W tych rejonach nie zauważono żadnego spadku w stosunku do badań z roku 1990. Populacjom udało się utrzymać mimo zwiększonej obecności krukowatych i kotów.
  • Wróbel nie kolonizuje nowych terytoriów. Charakteryzują się o wiele większą gęstością zabudowy i mniejszym dostępem światła. Zieleń jest o wiele młodsza, mniej krzaków i osób tradycyjnie poświęcających czas np. na dokarmianie ptaków. Nowe budynki mają znacznie mniej naturalnych miejsc do gniazdowania. Ten temat wymaga jednak dokładniejszej analizy.
  • Zakrzewienia niewątpliwie sprzyjają występowaniu wróbli – aż 71% obserwacji wróbla zrobiono przy krzewach. Dodatkowo w tych miejscach obserwowano większe stada ptaków niż poza nimi. Krzewy mają o wiele mniejszy wpływ na obecność mazurka, który dobrze radzi sobie również w miejscach mniej zurbanizowanych i bardziej zadrzewionych.
  • W czasie kolejnej edycji warto zwrócić uwagę na miejsca drastycznych zmian w liczebności wróbli od roku 1990, szukając ich przyczyn lepiej poznamy specyfikę gatunku. Może to być np. plac Defilad, który zapewne w wyniku zmiany swojego charakteru (odejście od placu targowego) stał się miejscem o wiele bardziej przyjaznym dla wróbli, które zwiększyły tu swoją obecność 5-krotnie. Odwrotnym przykładem jest teren kampusu SGGW, gdzie doszło do prawdziwej zapaści (kilkukrotny spadek). Przyczyny są nam niestety nieznane.

Na zakończenie warto zauważyć, że o ile analiza poszczególnych cech mogących mieć wpływ na liczebność populacji wróbli nie daje jednoznacznych odpowiedzi, to spojrzenie na te cechy w pewnych blokach pokazuje już wyraźną tendencję. Najwyższa średnia liczebność obserwacji wróbli związana jest z kombinacją trzech cech: niski blok + krzewy + obecność karmnika:

Wykres